„Czarna walizka. O tym, co ocalało z ulicy Głębokiej 8-12 w Oświęcimiu” to najnowsze wydawnictwo Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej. W czwartek w muzealnej sali konferencyjnej odbyło się spotkanie z autorem Piotrem Dylikiem. Wszyscy uczestnicy otrzymali książkę w prezencie.
Spotkanie z autorem w Muzeum
Rozmowę z bohaterem popołudnia poprowadził Piotr Hertig z działu historycznego MPMZO. Za pomocą wybranych fotografii w prezentacji zachęcał Piotra Dylika do krótkich opowieści o poszczególnych osobach opisywanych w „Czarnej walizce”.
Zostały m.in. poruszone wątki przystani kajakowej i kajaków, które w latach 30. XX wieku były w Oświęcimiu wyznacznikiem prestiżu, harcerstwa jako organizacji, która mocno jednoczyła młodych ludzi, działalności konspiracyjnej w ZWZ/AK podczas niemieckiej okupacji oraz źródła inspiracji do napisania książki.
Inspiracja do napisania książki
– To było za dużo materiałów, dokumentów, żeby je zostawić, żeby to tak sobie leżało. Wśród albumów rodzinnych, które na ogół zawierają takie reprezentatywne zdjęcia, w jednym z albumów, między pustymi stronami, znalazłem zdjęcie, które zwróciło moją uwagę, ale nie od razu. Miało format 12 na 18 centymetrów, mniej niż pocztówka. Nie dawało mi ono spokoju, wracałem do niego. Jeszcze pracując w gazecie, zeskanowałem je i umieściłem jako tapetę na monitorze. Przez kilka tygodni, po włączeniu komputera, codziennie to zdjęcie witało mnie w pracy. Co zwróciło moją uwagę. Mianowicie nagle zobaczyłem, że na tym zdjęciu, oprócz rodzin Bronowiczów i Dylików, jest ciocia Pola z domu Pomietlarz i pani Janina Kajtoch. Losy tych ludzi, którzy w 2011 roku już nie żyli, zaczęły mnie coraz bardziej zastanawiać, interesować. To był przełom – opowiadał Piotr Dylik o pojawieniu pomysłu na napisanie książki.
Opowieść o rodzinie i mieście
– Czarna walizka to dla jej właściciela bogactwo wartości niematerialnych, ale też fascynująca saga rodziny, której historia zaczyna się w 1869 roku od ślubu pradziadków, następnie obejmuje okres I wojny światowej, trudne lata okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej, okres Polski Ludowej, aż po czasy współczesne – napisała we wstępie dyrektor MPMZO Dorota Mleczko.
Bogactwo materiałów i fotografii
Książka ma prawie 400 stron i twardą oprawę. Oprócz cennych, rodzinnych opowieści jej ogromną wartością jest ponad 400 fotografii, kart pocztowych, listów, różnych dokumentów. Najstarsze opublikowane zdjęcie pochodzi z 1869 roku i zostało wykonane w krakowskiej pracowni urodzonego w Oświęcimiu fotografa Awita Szuberta. Znajdują się na nim pradziadowie Piotra Dylika – Anastazja Neuser i Feliks Pomietlarz.
Wszyscy uczestnicy spotkania otrzymali książkę w prezencie – tym cenniejszą, że opatrzoną dedykacją autora.
„Czarna walizka. O tym, co ocalało z ulicy Głębokiej 8-12 w Oświęcimiu” jest już w sprzedaży w sklepiku muzealnym. Kosztuje 95 złotych.




