Na konferencji pt. „Utracone domy” sala w Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej była pełna. Jak się okazuje, temat wysiedleń wzbudza bardzo duże zainteresowanie.
Nie inaczej było dzień wcześniej w Sali Ochotniczej Straży Pożarnej w Brzezince. Kilkadziesiąt osób przyszło na spotkanie z historią poświęcone wysiedleniom, na którym prelegentkami były edukatorki muzealne Anita Bury i Joanna Cebulska.
W środę, podczas konferencji prowadzonej przez te same edukatorki, do tematu wysiedleń wprowadził prof. Ryszard Kaczmarek z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Mówił o specyfice niemieckiej polityki narodowościowej w Prowincji Górnośląskiej (1939-1945). Z kolei dr Jacek Lachendro z Centrum Badań Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau skoncentrował się na części ziemi oświęcimskiej. Tematem jego wystąpienia były wysiedlenia mieszkańców Oświęcimia i sąsiednich miejscowości w związku z utworzeniem KL Auschwitz i tzw. Strefy Interesów obozu.
– W lutym 1941 roku został przeprowadzony spis ludności, spis inwentarza żywego, spis nieruchomości, spis majątku ruchomego. Krótko potem do wiosek udali się urzędnicy w asyście żandarma, którzy znakowali domy i pozostawiali na domu krzyż koloru zielonego lub koloru czerwonego. Miejscowa ludność zorientowała się, że czerwony krzyż oznacza wysiedlenie do Generalnego Gubernatorstwa, a zielony – przesiedlenie gdzieś w pobliże miejscowości, w których mieszkali. Wysiedlenia do Generalnego Gubernatorstwa zaczęły się 6 marca 1941 roku i dotyczyły Polaków, Żydów z Oświęcimia – mówił dr Jacek Lachendro.
Szczególnym momentem podczas konferencji były opowiadania dwojga świadków historii obecnych na wydarzeniu – Wandy Saternus z Broszkowic i Mariana Górnickiego z Oświęcimia, którzy wspominali czas niemieckiej okupacji i swoje wysiedlenia z miejsca zamieszkania.
Uczestnicy obejrzeli także półgodzinny film ze świadectwami innych wysiedlonych przez Niemców świadków historii: Marii Niezgody, Janiny Rochowiak, Zofii Cynarskiej, Zofii Kwiecień, Marii Dydyńskiej, Stanisława Kamińskiego i Janiny Stawowy. Wszystkie materiały do filmu pochodziły ze zbiorów Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej.




